Teatr Telewizji TVP

Opowieści Hollywoodu, 19 lutego, godz. 20.20

Sztuka Christophera Hamptona w reżyserii Kazimierza Kutza, z wielką kreacją Janusza Gajosa. Złota Setka Teatru Telewizji.

Christopher Hampton (ur.1946), jeden z najciekawszych współczesnych dramatopisarzy brytyjskich, debiutował mając 18 lat sztuką „When Did You Last See My Mother?”. Rozgłos przyniosły mu jednak następne, znane również w Polsce dramaty, m.in. „Filantrop”, „Dzikusy” (o masakrze Indian brazylijskich) i zekranizowane przez Agnieszkę Holland „Całkowite zaćmienie” (o wieloletnim związku Paula Verlaine'a i Artura Rimbauda). Hampton ma też na koncie liczne przekłady i telewizyjne adaptacje klasyki dramatu europejskiego. Jest autorem teatralnej i filmowej adaptacji „Niebezpiecznych związków”, rozsławionej przez doskonałe kreacje Glen Close, Michelle Pfeiffer i Johna Malkovicha. Według jego scenariuszy zrealizowano m. in. znane również w Polsce filmy „Dom lalki” (na podstawie sztuki Ibsena) i „Jak głodny wilk” (o fragmencie życia Paula Gaugina). W ostatnich latach udanie zadebiutował jako reżyser filmowy. Jego „Carrington” zyskał uznanie międzynarodowej krytyki i publiczności. „Opowieści Hollywoodu” należą do najwybitniejszych i najbardziej znanych sztuk autora „Filantropa”.

Tekst dramatu powstał w 1982 roku na zamówienie teatru Mark Taper Forum w Los Angeles. Europejska prapremiera miała miejsce w marcu 1983 roku w Düsseldorfie, brytyjska zaś 5 miesięcy później w londyńskim National Theatre. Tytuł utworu nawiązuje do sztuki Odona von Horwatha „Opowieści Lasku Wiedeńskiego”, które Hampton (zresztą germanista z wykształcenia) wcześniej przetłumaczył. Głównym bohaterem „Opowieści Hollywoodu” jest również von Horwath, a właściwie fikcyjna wersja jego pośmiertnego losu. Pisarz ten bowiem zmarł tragicznie w 1938 roku przygnieciony konarem drzewa, pod którym schronił się, by przeczekać jedną z paryskich burz. W sztuce Hamptona ginie jednak nieznany przechodzień.

Stojący obok niego von Horwath cudem unika śmierci i niedługo potem wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Wkrótce spotyka tam innych niemieckich literatów, zbiegłych z Europy przed hitlerowskim terrorem. Wszyscy lądują w Los Angeles, gdzie trafiają pod opiekuńcze skrzydła amerykańskich wytwórni filmowych. Zatrudnieni na etatach scenarzystów, są faktycznie wyłącznie odbiorcami zakamuflowanej pomocy charytatywnej. Nikt bowiem nie bierze ich pracy poważnie. Przepaść kulturowa między Europą i Stanami Zjednoczonymi jest zbyt wielka. Bertold Brecht, Lion Feuchtwanger, Heinrich i Thomas Mannowie oraz sam von Horwath piszą nikomu niepotrzebne teksty, co pogłębia jedynie ich poczucie wyobcowania.

Do tego dochodzą konflikty osobiste, rodzinne, towarzyskie. Perypetie niemieckich pisarzy za oceanem komentuje von Horwath, będący niejako łącznikiem między postaciami, które w rzeczywistości prawie się nie spotykały. Przygląda się im z pełnym wyrozumiałości dystansem, nie ukrywając jednak swych sympatii i antypatii. Na jednych kolegów po piórze patrzy przenik

Do tego dochodzą konflikty osobiste, rodzinne, towarzyskie. Perypetie niemieckich pisarzy za oceanem komentuje von Horwath, będący niejako łącznikiem między postaciami, które w rzeczywistości prawie się nie spotykały. Przygląda się im z pełnym wyrozumiałości dystansem, nie ukrywając jednak swych sympatii i antypatii. Na jednych kolegów po piórze patrzy przenikliwym okiem zjadliwego satyryka (Brecht, Thomas Mann), inni głęboko poruszają go tragizmem swych losów (Heinrich Mann i jego żona Nelly). „Opowieści Hollywoodu” to jednak nie tylko portret niemieckiej emigracji artystycznej w USA w czasie II wojny światowej. To także, pełne gorzkich konkluzji, studium konfliktu między dwiema formacjami kulturowymi, europejską i amerykańską. To wreszcie próba określenia się autora wobec świata, w którym króluje ludzka głupota – nieuleczalna, groteskowa, groźna.

Zaletą pióra Hamptona, a z pewnością i reżyserii Kazimierza Kutza jest jednak fakt, że „Opowieści Hollywoodu” nie są spektaklem trudnym w odbiorze. Poważna problematyka sztuki podana została w formie znakomitych dialogów, obfitujących w błyskotliwe, humorystyczne lub ironiczne pointy. Kameralna inscenizacja Kutza, mimo swej długości, ani na moment nie staje się nużąca. Dzieje się tak głównie za sprawą świetnie obsadzonych aktorów, którzy dali prawdziwy popis swych umiejętności.

Kreacja Janusza Gajosa jako Odona von Horwatha przeszła już do historii Teatru Telewizji. Rewelacyjnie wypadli w rolach drugoplanowych Henryk Bista (Bertold Brecht) i Jerzy Bińczycki (Heinrich Mann). Brawa należą się też Monice Niemczyk, która bezbłędnie zagrała Nelly Mann – rolę skomplikowaną psychologicznie, bardzo łatwą do przeszarżowania lub skarykaturowania. Perfekcyjnie dopracowane aktorstwo można dostrzec nawet w epizodach(Jerzy Trela jako Łomachin).

Autor: Christopher Hampton
Reżyseria:
Kazimierz Kutz
Przekład: Małgorzata Semil
Scenografia: Jerzy Boduch

Obsada: Janusz Gajos (Odon von Horwath), Monika Niemczyk (Nelly Mann), Anna Dymna (Helena Schwartz), Jerzy Bińczycki (Heinrich Mann), Jan Peszek (Thomas Mann), Henryk Bista (Bertold Brecht), Jerzy Fedorowicz (Charles Money), Ewa Kolasińska (Salka Viertel), Anna Musiał (Katia Mann), Krystyna Brylińska (Marta Feutchwanger), Juliusz Zawirski (Lion Feutchwanger), Urszula Popiel (Helena Weigel), Piotr Skiba (Młody Mężczyzna), Alicja Bienicewicz (Kucharka), Mieczysław Ostroróg (Kamerdyner), Jerzy Trela (Jakub Łomachin), Dorota Pomykała (Angel), Andrzej Kozak (Art Nicely), Marian Dziędziel (Hal)

PREMIERA 22.02.1987