Teatr Telewizji TVP

Gorący oddech pustyni, 27 października, godz. 18.10

Inscenizacja opowiada Gustawa Herling-Grudzińskiego w reżyserii Rolanda Rowińskiego. Spektakl z 1999 roku.

Po "Portrecie weneckim", telewizyjna inscenizacja tytułowego opowiadania z tomu "Gorący oddech pustyni". Pomieszczono w nim jedenaście opowiadań Gustawa Herlinga-Grudzińskiego z lat 1991-95, drukowanych pierwotnie m.in. w paryskiej "Kulturze". O książce wydanej nakładem "Czytelnika", nominowanej do literackiej nagrody Nike'98, Aleksander Kaczorowski napisał: "To tak naprawdę zbiór wariacji na wspólny temat: niezawinionych cierpień (...) takie i inne, nie mniej przerażające historie, zdarzają się codziennie. Są jak samo cierpienie - wszechobecne i przemilczane, bo ani nie umiemy mówić o cierpieniu, ani nie chcemy o nim słyszeć".

Historię tragicznej miłości Violetty i Derka Porterów opowiada Pisarzowi (alter ego autora?) Sędzia sądowy w szpitalu, gdzie obaj panowie trafiają po zawałach serca. Violetta była w czasie wojny sanitariuszką, pod wpływem dramatycznych przeżyć zapadła na amnezję. Mąż bezskutecznie próbował przywrócić ją życiu siłą swojej miłości. Proces mężczyzny oskarżonego o zamordowanie ukochanej był ostatnią sprawą w karierze Sędziego. Emerytowany prawnik nadal nie może do końca zrozumieć motywów tej zbrodni, ciągle do niej powraca we wspomnieniach i rozmowach.

Wszystkiemu towarzyszy aura tajemnicy, doskonale oddana przez sposób filmowania przedstawionych wydarzeń. Kamera buduje niepokojący nastrój opowiadania, a aktorzy tworzą przejmujące postaci ludzi, z których każdy również naznaczony jest piętnem tajemnicy. Spektakl jest próbą znalezienia telewizyjnego ekwiwalentu dla wieloznacznej prozy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Tuż po studiach archeologicznych Porterowie przyjechali do Włoch, osiedlili się na południu. Violetta zaczęła malować, Derek - rzeźbić. Byli w sobie szaleńczo zakochani. W maju 1939 wyjechali do Anglii, spędzili tu całą wojnę. Wrócili do Włoch w połowie lat 50. Ona zaczęła zdradzać pierwsze objawy "przechodzenia na tamtą stronę". Czytała z dziwnym nienasyceniem literaturę poświęconą okrucieństwom wojny, na wszystkich jej płótnach rozlewała się żółto-czerwona pustynia. Odchodziła coraz dalej, w głąb swojego świata. Czasami zrywała się w nocy z przerażeniem, nie wiedząc, gdzie jest. On opiekował się, karmił, nosił na rękach, utulał. Aż poczuł, że dłużej nie zniesie widoku umierającej za życia ukochanej istoty. Jak zeznał przed sądem „Operacja Violetty przebiegała z uśpieniem, a moja - na żywo".

Cała ta historia powraca w okruchach wspomnień, wyobrażeń, skojarzeń, rekonstrukcji. Zdaniem Sędziego, dochodzenie przypomina czasami robienie niezliczonych zdjęć rentgenowskich w nadziei, że może za setnym razem odsłoni się jakaś ukryta plamka. Lecz to zabójstwo wciąż pozostaje dla niego trudną do zrozumienia, niepojętą zagadką. Zadziwiająca jest także niebywała fascynacja Pisarza przedstawionym przypadkiem amnezji, jakiś mroczny cień przesłania także jego relacje z żoną, do której nie odzywa się ani słowem. Jakiś dramat skrywa w duszy również Ksiądz, biedaczyna oczekujący w szpitalu piątego, nieuchronnego zawału. Ludzie mówią, że Pan Bóg pomieszał mu w głowie, czasami odwiedzał rybaków, schodził do morza i długo, długo mył ręce. Nie wiadomo, skąd przyszły mu na myśl słowa, które wypowiada w momencie przebłysku świadomości - gorący oddech pustyni.

Scenariusz tv: Roland Rowiński, czas: 65 min, scenografia: Andrzej Przedworski, kostiumy: Ewa Krauze, zdjęcia: Marian Prokop, występują: Mariusz Benoit (Pisarz), Zbigniew Zapasiewicz (Sędzia), Krzysztof Kowalewski (Ksiądz), Magdalena Cielecka (Violetta), Jan Frycz (Derek), Ewa Telega (Żona pisarza), Anna Chodakowska (Lekarka), Barbara Kałużna (Dziewczyna sportowca), Marta Lipińska (Żona rybaka), Janusz Michałowski (Rybak), Maria Seweryn (Aptekarzówna), Grzegorz Wons (Aptekarz), Małgorzata Lipmann (Pielęgniarka), Piotr Adamczyk (Sekretarz), Maciej Balcar (Sportowiec), Maciej Wojdyła (Kreślarz), Wojciech Skibiński (Przewodniczący sądu),